Vuitton, Chanel i Margaret Thatcher, czyli historia damskiej torebki

Fashion

Wbrew temu co można sądzić na temat damskich torebek wcale nie są one akcesoriami o długiej historii. Samo określenie „torebka” znalazło się w powszechnym użyciu dopiero na początku XX wieku. Wcześniej, jeżeli się w ogóle pojawiało, to jedynie w kontekście niewielkiego woreczka do przechowywania monet, nie zaś stylizacyjnego dodatku, jak je rozumiemy współcześnie. Jaką ewolucję przeszła torebka na przestrzeni wieków?

4 kwietnia 2019

Autor: Adam Baron

19
Vuitton, Chanel i Margaret Thatcher, czyli historia damskiej torebki

Potrzeba matką wynalazku, czyli pojawienie się prototypu torebki

Od zarania dziejów ludzkość próbowała usprawnić sobie życie. Już człowiek prehistoryczny, prowadzący wędrowny tryb życia, z włókien roślin stworzył prototyp tego, co dziś możemy nazwać sakiewką. Służyła mu do przechowywania i transportu żywności oraz narzędzi. Również wiele lat później, od czasów starożytnego Rzymu do renesansu, zarówno kobiety, jak i mężczyźni, mieli przy sobie niewielkie woreczki. Podczas gdy niektóre torby – m.in. torby kurierskie – były typowe dla klasy robotniczej, inne stanowiły wyposażenie specjalnie zaprojektowane dla elit. Bardziej specjalistyczne i spersonalizowane egzemplarze były adresowane do arystokracji. Cenione i uważane za symbol wysokiego statusu były zwłaszcza te, które miały ukryte przegródki. Jednak prawdziwa popularyzacja tego, co dziś rozumiemy pod pojęciem damskiej torebki, miała miejsce zdecydowanie później.

 

W jakich okolicznościach narodziła się koncepcja damskiej torebki?

Nawet w czasach relatywnie nieodległych, a więc na początku XX wieku, termin „torebka” nie miał w sobie pierwiastka kobiecego. Wprost przeciwnie – był używany jako określenie podręcznej walizki dla panów. W XVII-wiecznej Europie torebki nosili równie chętnie mężczyźni, jak i kobiety, jednak jedynie w celu transportowania środków płatniczych, czyli monet. Popyt na torebki jako luksusowe, oryginalne dodatki do stroju pojawił się dopiero pod koniec XVIII wieku w Wielkiej Brytanii i we Francji. Miały one wówczas charakter woreczków wykonanych z jedwabiu lub aksamitu, noszonych na pasku zawieszanym na nadgarstku. Dopiero w pierwszej połowie XIX wieku pewien przedsiębiorca, Samuel Parkinson, wybierając się wraz z żoną w podróż koleją, dostrzegł pewien problem. Mianowicie delikatna torebka wybranki nie była w stanie pomieścić ciężkich rzeczy ani też ich bezpiecznie przewieźć. I jak to mówią, potrzeba stała się matką wynalazku. Przedsiębiorca z myślą o żonie zamówił komplet skórzanych toreb o zróżnicowanych rozmiarach – tak samo wytrzymałych jak jego walizki. Tak narodziła się pierwsza kolekcja walizek podróżnych, wyprodukowana przez H.J. Cave & Sons – firmę do dziś oficjalnie uznawaną za wynalazcę damskiej torebki. Po te wyszukane wyroby na początku chętnie sięgały nieliczne kobiety – zwłaszcza członkinie rodziny królewskiej. Na owe czasy tego typu produkty uchodziły za luksusowe, choć były na tyle duże, że mogły bez problemu pomieścić niemowlę. Z tego też powodu część środowiska uznała je za zbyt ciężkie i niesprzyjające zdrowiu kobiecych pleców. Choć skórzana torebka damska nie weszła wówczas do powszechnego użytku, stała się symbolem statusu oraz dobrem luksusowym zarezerwowanym dla wyższych klas społecznych. Po sukcesie H.J. Cave & Sons także wielu innych producentów chciało znaleźć swoje miejsce w branży. Pionierskimi produktami zainspirował się nie tylko Louis Vuitton, który stworzył torebki o charakterze miniaturowych walizek z solidnymi uchwytami, wewnętrznymi przegródkami i zapięciem. Pod wrażeniem ekskluzywnych torebek z pracowni H.J. Cave & Sons był również Gucci.

 

Torebka – berło rządów Margaret Thatcher

Na czasy świetności torebka damska musiała trochę poczekać. Swój kamyczek do ogródka popularności tego kobiecego gadżetu dorzuciła Margaret Thatcher. Brytyjska premier uczyniła z torebki najbardziej widoczny symbol jej władczości. Podczas spotkań często wyjmowała ze swej dużej torebki ważne dokumenty i notatki. Charles Moore w napisanej przez siebie biografii stwierdził nawet, że „torebka stała się berłem jej rządów”. Julian Critchley z kolei skwitował: „Margaret Thatcher i jej torebka to to samo, co Winston Churchill i jego cygaro". W dzień śmierci byłej premier jeden z producentów torebek zaobserwował gwałtowny wzrost sprzedaży modelu, który pani Thatcher nosiła najchętniej.

 

Vuitton, Hermès, Chanel, czyli popularyzacja torebki

Burzliwe początki XX wieku i dwie wojny światowe nie sprzyjały masowemu wykorzystywaniu wyrobów włókienniczych do celów innych niż militarne. Jednak wraz z zaangażowaniem mężczyzn w II wojnę światową, coraz więcej kobiet wchodziło na rynek pracy. Wtedy pojawiła się potrzeba transportowania najpotrzebniejszych rzeczy. Wówczas panie na dobre powróciły do torebek. W latach 40. wzrosła produkcja torebek wykonanych z przędzy. Wiele kobiet w zaciszu własnego domu, przy pomocy szydełka, samodzielnie wykonywało dla siebie siatki. Powojenny boom gospodarczy lat 50. XX wieku przyniósł odświeżenie tematu torby, która zaczęła stawać się powszechnie dostępna. W czasach – silniejszej niż kiedykolwiek wcześniej – konsumpcji wielu modnych dziś projektantów, takich jak Louis Vuitton, Hermès czy Chanel, zaczynało tworzyć swoje pierwsze kultowe wzory. Ówczesną popularność torebek można potraktować jako oznakę tego, że lata 50. stanowiły dekadę kobiecości. W latach 60. i 70. modna stała się filigranowych rozmiarów damska torebka na długim cienkim pasku, która stanowiła uzupełnienie – święcącej triumfy popularności – spódniczki mini. Wraz z rozkwitem kultury hippisowskiej pojawił się też trend oparty na etnicznych inspiracjach. W latach 70. popularne stały się ręcznie robione torby na ramię z zamszu, kolorowych materiałów oraz te uszyte z patchworkowych i haftowanych tkanin.

 

Torebka jako symbol zamożności i pozycji społecznej

W 1981 roku prezes Hermèsa, Jean-Louis Dumas, w samolocie na trasie Paryż-Londyn miał okazję porozmawiać z aktorką i piosenkarką Jane Birkin. W czasie pogawędki obiecał stworzyć specjalnie dla niej projekt wyjątkowej torebki. Kilka lat później słynny dziś model torby, wykonany ze skór egzotycznych zwierząt, nazwany od nazwiska aktorki, ujrzał światło dzienne. Produkt potrzebował kilku lat, aby zdobyć szerszą popularność. Dopiero w latach 90. Birkin stała się synonimem luksusu i obiektem pożądania milionów kobiet na całym świecie.

Współcześnie, w erze łatwego dostępu do tanich produktów, wysokiej klasy torebki wykonane z ekskluzywnych i trudno dostępnych materiałów wciąż stanowią o statusie właściciela. Dziś stworzenie wyjątkowego egzemplarza przekłada się na ogromny sukces komercyjny producenta. Świadczy o tym chociażby rekord, jaki padł 31 maja 2017 roku w Domu Aukcyjnym Christie’s w Hong Kongu. Legendarna torebka Birkin, wykonana ze skóry aligatora himalajskiego, wysadzana diamentami i białym złotem, stworzona przez markę Hermès, została wylicytowany za 300 168 dolarów (prawie 1,5 miliona złotych), stając się w ten sposób najdroższą torebką świata.