Minimalista w podróży

Lifestyle

Kiedy przychodzi lato i zbliża się czas urlopu, często zamiast odpocząć zaczynamy panikować. Czy zabraliśmy wszystkie rzeczy ze sobą? Czy mamy to co nam potrzebne? A może trzeba coś jeszcze dokupić? Przecież nie tak powinny wyglądać wymarzone wakacje. Odpoczywać powinniśmy w końcu w gronie przyjaciół, rodziny, albo samotnie odkrywając samego siebie. Nie w otoczeniu rzeczy, które nie są nam tak naprawdę potrzebne, a tylko rozpraszają uwagę. Przeciwko gonitwie za materialnymi dobrami stają minimaliści, którzy swój dobytek starają się ograniczać do niezbędnego minimum. Również w podróży, podczas której unikają wożenia ze sobą ciężkich walizek.

30 lipca 2018

Autor: Adam Baron

27
Minimalista w podróży

Przez świat z dwiema torbami

Colin Wright, autor bloga Exile Lifestyle udał się w podróż po świecie, co 4 miesiące przenosząc się do innego kraju. Przed wyjazdem zgromadził w jednym miejscu cały swój dobytek, po czym pozbył się wszystkich rzeczy, które nie są mu przydatne. Ostatecznie okazało się, że wielu z nich tak naprawdę nie używa. Cały dobytek udało mu się zmieścić w dwóch podręcznych torbach. Od 2009 Colin odwiedził m.in. Argentynę, Nową Zelandię, Tajlandię, Islandię, Indie, Czechy, czy Filipiny. Przez ten cały czas woził ze sobą dwie podręczne torby, w których pomieścił wszystkie swoje dobra. Prawdopodobnie gdybyś zrobił w wyobraźni szybki przegląd posiadanych przedmiotów, niewiele z nich byłbyś w stanie określić jako niepotrzebne. Jednak czy jest tak w rzeczywistości?

 

Minimalizm? To nie dla mnie!

Zacznij od małych rzeczy, jak smartfon. Czy naprawdę wszystkich zainstalowanych aplikacji używasz na co dzień? Na pewno gdzieś pomiędzy programami do mediów społecznościowych, notatnikami i kalendarzami znajdą się programy o których zapomniałeś, a których użyłeś raz lub dwa. Od tego możesz przejść do większych oraz ważniejszych aspektów swojego codziennego funkcjonowania. Ile koszulek ze swojej szafy zakładasz w ciągu miesiąca? Czy naprawdę potrzebujesz tych wszystkich kubków? Ograniczając liczbę posiadanych przedmiotów nie tylko powiększysz przestrzeń wokół siebie, ale też poczujesz się lepiej. Minimaliści nie odrzucają kompletnie konsumpcyjnego stylu życia i nie egzystują niczym średniowieczni pokutnicy. Starają się za to żyć z większą świadomością swoich potrzeb. Mogą mieć półkę pełną książek, albo regał zapełniony płytami, ale jednocześnie regularnie do nich wracają. Wybierając się na zakupy nie trwonią pieniędzy na przedmioty, których pozbędą się po jakimś czasie, albo które rozpadną się z powodu marnego wykonania. Wiedząc, że będą z czegoś korzystać przez długi czas, minimaliści znacznie większą wagę przywiązują do jakości.

 

Nie ilość lecz jakość

Wybierając się na urlop, minimalista zabiera ze sobą pojemną, torbę wykonaną z trwałego materiału, na którą może liczyć w każdej sytuacji. Zamiast 20 koszulek, bierze ze sobą 5, które naprawdę lubi. Na zimne wieczory wybiera jedną ciepłą bluzę lub kurtkę, zamiast ich całego zestawu. W jednej kosmetyczce Verity Cosmetics Bag jest w stanie zmieścić wszystkie swoje przybory kosmetyczne, ponieważ wie, że to właśnie z nich będzie korzystać. Nie zabiera rzeczy na zapas, albo na wypadek nudy. Dla minimalisty nad ilość, liczy się przede wszystkim jakość.  

 

Minimalizm to nie tylko sposób organizowania przestrzeni wokół siebie, ale również swojego czasu. Kwestie te często łączą się ze sobą. Będąc na urlopie minimalista czerpie ile może z doświadczenia przebywania w danym miejscu. Nie oznacza to koniecznie szalonej gonitwy po zwiedzanym mieście, aby zobaczyć wszystkie zabytki. Dużo lepiej można wczuć się w miejsce, przystając na chwilę. Siadając w kawiarni na zewnątrz i obserwując życie toczące się dookoła, można naprawdę poczuć istotę danego miasta.

 

Jesteś minimalistą? Sprawdź kolekcję kolekcję toreb Verity!